|
Powojenna historia Sopotu na zdjęciach i we
wspomnieniach ![]() Saturator uliczny, w tle kawiarnia Pawilon -
pierwsza połowa lat 60. Zdjęcie z archiwum Czesławy Scheffs
Ten Pan w mundurze to Augustyn Tarchała - wieloletni Bosman na soposkim molu. Pierwszego dnia grudnia po raz pierwszy
będziemy mogli wziąć do ręki album „Kurort w cieniu PRL-u. Sopot
1945-1989”. Autorzy na 472 stronach zamieścili ponad 700 unikatowych zdjęć
i ilustracji i żałują, że nie udało się więcej. Co prawda na
okładce odczytamy tylko dwa nazwiska autorów – Wojciech Fułek i Roman
Stinzing-Wojnarowski – ale jest ich dużo więcej. To ci, z którymi Fułek i
Stinzing-Wojnarowski się spotkali, ci, którzy przynieśli swoje wspomnienia
i zdjęcia, pocztówki i dokumenty.
Album obejmuje lata „socjalistycznego rozkwitu” naszej
ojczyzny. Barwny język tej niekrótkiej przecież opowieści powoduje, że
wiele jej fragmentów czyta się z wypiekami na policzkach. Są obrazy
wstrząsające, jak te, w których autorzy przywołują wspomnienia kobiet z
dni wejścia do Sopotu czerwonoarmistów. Ale są i zabawne, jak hasło
wykrzykiwane na plaży przez sopockiego lodziarza: „Sam Gomułka wyszedł z
wody, żeby kupić u mnie lody!”. Swoją drogą, mogliby się od niego uczyć
dzisiejsi spece od marketingu i reklamy...
Ta książka to nie tylko album. To znakomity podręcznik
historii dla młodego pokolenia, bo przecież losów Sopotu nie sposób czytać
w oderwaniu od dziejów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Kartkowe
przydziały, peweksy, partyjne przemówienia, wyroby czekoladopodobne, wodę
sodową z ulicznego saturatora, gaz łzawiący na ulicach pamiętają
mieszkańcy wszystkich miast. Chronologiczny układ treści daje czytelny
obraz tego fragmentu naszych dziejów, o którym wielu Polaków chciałoby
zapomnieć, a który dla innych jest nostalgicznym, magiczny krajem
dzieciństwa.
Wojciech Fułek (pisarz, obecnie też wiceprezydent Sopotu) jest
autorem pierwszej części książki – barwnej opowieści o codziennym
życiu niecodziennego miasta, swego czasu kurortu „dla ludzi pracy”. Roman
Stinzing-Wojnarowski (autor „Trylogii sopockiej” – „Tak dawno, a
jakby wczoraj”, „Tak dawno, a jakby dzisiaj”, „Tak dawno, jak sięga
pamięć”) uzupełnił tę historię o równie barwną sopocką kronikę prasową z
lat 1945-1989. Premiera książki odbędzie się 1 grudnia 2007 r.
(sobota) o godz. 20 w Krzywym Domku w Sopocie, ul. Boh. Monte
Cassino. Kolejne spotkanie – 2 grudnia w salonie
EMPiK w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku-Wrzeszczu, w godz. 15-16.
Wojciech Fułek, Roman Stinzing-Wojnarowski, Kurort
w cieniu PRL-u. Sopot 1945-1989. Wydawnictwo L&L, Gdańsk
2007
Przedruk z http://www.WrotaPomorza.pl - Publikujący: Ludmiła Jezierska, data publikacji: 2007.11.15 13:52 - Oryginalny artykuł tutaj
|

Wojciech Fułek (pisarz, obecnie też wiceprezydent Sopotu) jest
autorem pierwszej części książki – barwnej opowieści o codziennym
życiu niecodziennego miasta, swego czasu kurortu „dla ludzi pracy”. Roman
Stinzing-Wojnarowski (autor „Trylogii sopockiej” – „Tak dawno, a
jakby wczoraj”, „Tak dawno, a jakby dzisiaj”, „Tak dawno, jak sięga
pamięć”) uzupełnił tę historię o równie barwną sopocką kronikę prasową z
lat 1945-1989.